środa, 17 czerwca 2009

a jednak kot.


Moja kocia natura znów działa. Koniec z emocjonalnym podejściem do świata. Należy zacząć myśleć racjonalnie. To nie znaczy, że znowu zamykam się na miłosne doznania. Nie. Ale teraz nie czekam na nie z niecierpliwością. Tak bardzo pragnęłam znów dać Jemu i sobie szansę, ale widzę, że to emocje za mnie wybrały, a tak być nie powinno. Przynajmniej nie w tym przypadku. Nie w przypadku, gdy tak naprawdę nie wiem na czym stoję, nie wiem czego chcę, nie wiem czy jego intencje są szczere. Poza tym uważam, że telefonowanie do mnie to za mało. Znów chcę być niezależna emocjonalnie. Chcę być Panterą, którą byłam m.in. dla mojego Konta-przyjaciela. Panterą, która chodzi własnymi ścieżkami i kiedy chce mówi coś niemiłego, bo jest drapieżcą. Nie potulnym kociakiem, który z miłości przytakuje zapominając o sobie. Pantera czeka na ‘samca, ale sama go nie szuka. Paradoksalnie Pantery takie jak ja są samotnikami, ale kiedy już zawierają bliższe relacje lub zakładają rodziny, są oddane i doceniają miłość. Teraz jednak Pantera A.J. wybiera się na łowy, ale pozostając w ukryciu. Paradoks? Może. Cała jestem z paradoksów.

środa, 3 czerwca 2009

...czasem kochać chcesz tak bardzo...


...aż do łez. Życie tzw.singielki jest cudowne. Mogę obejrzeć 4 sezon Sex and the City setny raz i nie muszę wysłuchiwać, że już to widziałam. Mogę wychodzić na imprezy, dzikie imprezy, upijać się i wodzić wzrokiem za bajecznymi pośladkami przystojniaków. Mogę pić Martini i wyznawać miłość tylko Małej Di. Mogę mieć niedzielę w pościeli. Mogę głośno śmiać się na babskich wieczorach. Mogę spokojnie spać, nie myśląc o tym, że ON jest z kolegami na wieczorze kawalerskim i patrzy na gołe cycki. Mogę wszystko. Prawie wszystko...Nie mogę przytulić się do ukochanego. Nie mogę poczuć jego perfum na sobie. Nie mogę czuć euforii po wysłuchaniu jego wyznań. Nie mogę poczuć się bezpiecznie, bo ON nie śpi obok. Nie mogę zadzwonić do niego i poskarżyć się na cały świat. Nie mogę zabrać Go na wesele. Nie mogę kupić mu skórzanego portfela. Nie mogę Go kochać, a to chyba niweluje to co mogę...Nigdy nie zabiję miłości.
Małej Di i mi, która chce kochać i się tego nie boi. Pracuję nad tym...