
Moja kocia natura znów działa. Koniec z emocjonalnym podejściem do świata. Należy zacząć myśleć racjonalnie. To nie znaczy, że znowu zamykam się na miłosne doznania. Nie. Ale teraz nie czekam na nie z niecierpliwością. Tak bardzo pragnęłam znów dać Jemu i sobie szansę, ale widzę, że to emocje za mnie wybrały, a tak być nie powinno. Przynajmniej nie w tym przypadku. Nie w przypadku, gdy tak naprawdę nie wiem na czym stoję, nie wiem czego chcę, nie wiem czy jego intencje są szczere. Poza tym uważam, że telefonowanie do mnie to za mało. Znów chcę być niezależna emocjonalnie. Chcę być Panterą, którą byłam m.in. dla mojego Konta-przyjaciela. Panterą, która chodzi własnymi ścieżkami i kiedy chce mówi coś niemiłego, bo jest drapieżcą. Nie potulnym kociakiem, który z miłości przytakuje zapominając o sobie. Pantera czeka na ‘samca, ale sama go nie szuka. Paradoksalnie Pantery takie jak ja są samotnikami, ale kiedy już zawierają bliższe relacje lub zakładają rodziny, są oddane i doceniają miłość. Teraz jednak Pantera A.J. wybiera się na łowy, ale pozostając w ukryciu. Paradoks? Może. Cała jestem z paradoksów.

