wtorek, 24 marca 2009

i co z tą wiosną?!Gdzie ta suknia?


Jestem osoba, ktora umie chorowac na zawolanie, ale odkad obiecalam sobie(noworoczne postanowienie),ze nie choruje i korzystam z zycia, chorowac nie chce. Jednak pogoda wystawia mnie na ciezka probe. Czy odwieszenie plaszcza oraz mojej krotkiej kurteczki pomoze? Dzis wybralam sie w cieplej, dlugiej kurtce. Niestety zmoklam. Mimo tego, ze mialam parasol, wlosy byly mokre i potargane. Nie wiedziec czemu o 9tej rano mnie to nie interesowalo. Ciagle jestem senna. Sklada sie na to moje pozne chodzenie spac, ale tez niskie cisnienie. Kawe pije z milosci do niej, ale niestety przestala mnie pobudzac. Mysle, ze na dzien dzisiejszy dobrym "pobudzaczem" by byl...jakis kochajacy mezczyzna. Wymagania sa zbyt wielkie, wiec przez najblizsze dni...miesiace...bede senna...Fakt, mam czasem ochote zapasc w dlugi sen i obudzic sie dopiero wtedy, kiedy bede juz szanowana dziennikarka z dogiem arlekinem i malym grzywaczem chinskim na swoich wlosciach. Ale gdybym zapadla w sen moglabym przegapic swoja szanse na milosc, a taka moze przydarzyc sie tylko raz...Pocieszaja mnie zawsze slowa starszych ode mnie:"masz jeszcze czas,duzo czasu". No wlasnie, komu spieszy sie do malzenstwa i dodatkowych obowiazkow i zobowiazan? Narazie ciesze sie soba w sukni slubnej w moich snach. To piekna suknia.

środa, 18 marca 2009

Bo lubię pastwić się nad sobą...


To niesamowite jak bardzo uwielbiam pastwic sie nad soba...muzyka!Kiedy mam tzw.dola, lapie sie za utwory, ktore wyciskaja ze mnie litr lez. Uwielbiam plakac, bo jest to dla mnie cudowne oczyszczenie. Kiedy odwiedzila mnie moja Mala D, stwierdzila, ze normalne to nie jest, jesli czlowiek wpedza sie z lekkiego 'dola w potok lez. Moze jest na swiecie ktos, kto mnie rozumie w tej kwestii. Jednak to prawda, ostatni post, ktory pisalam ze lzami w oczach, pisany byl przy I need love-Plan B...A dzis rozplywam sie przy cudownym akcencie wspanialego Dizzee Rascala!Ooooch jak ja bym chciala dance wiv Dizzee! Dzis,zobowiazania na dzien jutrzejszy skracaja moj wpis. Na koniec zlota mysl; jestes kobieta-spraw sobie nowa sukienke lub zrob manicure, jesli facetem-kup nowa 'niuere i nie udawaj niedostepnego. a nawiazujac krotko do poprzednich wywodow, a'propos milosci-postawilam dwa golabki w prawym rogu pokoju...

wtorek, 17 marca 2009

...a znasz ich wszystkich?


Ten post chce zadedykowac wszystkim facetom, ktorzy mnie uksztaltowali w jakis sposob. A dokladnie, nauczyli mnie jak uchronic sie przed dostaniem w dupe, ale tez jak uchronic sie przed miloscia. Czasem sobie mysle, ze chcialabym poczuc mocny bol brzucha wywolany ekscytacja po wymianie spojrzen z jakims przystojniakiem. Mowie o tym bolu, ktory jest idiotycznie nazywany"motylkami w brzuchu". Nie uwazam sie za super laske,ktora jest pozeraczem meskich serc, acz w zyciu zostalam tak nazwana niezliczona ilosc razy. Ale mam jakies doswiadczenie z mezczyznami. Sa tacy...malo skomplikowani, ze az prosci, ale bez urazy. Nie chodzi mi o to, zeby mezczyzna, ktory zainteresuje sie tym "blogiem" pomyslal, ze trafil na kolejna sfrustrowana feministke, ktora pcha sie w spodnie. Ale sami wiecie Panowie, ze instrukcja obslugi do kobiety zajelaby wiecej stron niz Wasza...Wszystkie kobiety sa rozne od siebie. Za to kocham kobiety i dzieki temu ciesze sie, ze jestem jedna z nich. W swoim zyciu bylam z naprawde pieknymi mezczyznami, za ktorymi kobiety wodzily wzrokiem na tyle bezczelnie, ze za chwile wpadaly w sciane, a ja ukradkiem sie smialam. Bylam z siebie zadowolona, ze byli tak zapatrzeni we mnie. One krecily przed nimi tyleczkiem zlane potem, ktory pojawil sie nawet na twarzy, bo tak bardzo usilowaly zwrocic na siebie uwage, a oni NIC! Wtedy bylam zla na kobiety. Jakim prawem kreci tym chudym tylkiem patrzac na mnie z zawiscia?! Kolejny typ facetow, z ktorym mialam do czynienia, to seksowni brzydale...Wiecie dziewczeta o czym mowie! To taki typ, na ktorego patrzysz i zastanawiasz sie jaka czesc mozgu przestala dzialac, ze podoba Ci sie taki brzydal! To pytanie pojawia sie dosyc czesto, kiedy zwiazesz sie z brzydalem, po typie pierwszym-laleczce. Jednak musze przyznac,ze brzydale sa takimi samymi narcyzami jak ci piekni. Hm...jaki z tego wniosek?Jeden: po co masz byc z brzydalem, skoro wszyscy sa tacy sami, wiec lepiej miec chociaz jakas rekompensate w postaci slicznego faceta?! Dzis,dumna z wyciagnietego z doswiadczen wniosku,podzielilam sie nim z moimi ulubionymi kolezankami ze studiow Margota i Panna M. Siedzialysmy (na cholernie tuczacym i niezdrowym zarciu) w Mcdonalds i zajadajac kolejna frytke, czekalam na potwierdzenie moich slow. Dodalam jeszcze na koniec wywodu,ze WSZYSCY SA TACY SAMI, kiedy nagle Margota powiedziala:"A znasz wszystkich?"To bylo tak...madre,ze zakaszlalam i udalam, ze niczego nie slyszalam...Jestem osoba, ktora zwraca uwage na szczegoly. Margota pewnie nawet nie pamieta, ze to powiedziala, a ja nie moge przestac o tym myslec. No i o tym jak mocno boli mnie brzuch po zakreconych frytkach...Dzieki tym slowom, ktore w oczach dziewczyn zostaly zbagatelizowane, znowu zaczelam wierzyc w milosc i w to, ze nie znam ICH wszystkich. C.D.N.

poniedziałek, 16 marca 2009

intymne inspiracje(...)

Zastanawiałam się długo nad tym, co bym napisała w swoim blogu... W świecie, w którym pojawiają się teksty o różowych konikach, w bardzo poważnym piśmie jakim jest Polityka, mam prawo do pisania o tym, jak pyszne placki zrobiła dziś moja babcia. Pomyślalam więc, że kogoś może zainteresować życie optymistki-fashionistki. Pomyślałam: dlaczego nie wyładowywać złych emocji na blogu, a z drugiej strony,dlaczego nie podzielić się z kimś wiarą w lepsze jutro? Dlatego będę pisać, kiedy znajdę czas, kiedy będę miała ochotę. Będę musiała być ostrozna, ponieważ wypowiadam swoje zdanie w każdej kwestii nie licząc się z konsekwencjami. Nie podoba mi się nazwa blog ,więc mam zamiar wprowadzić swoja nazwę. Jak na pierwszy raz wystarczy, bo jest późna pora, a to często skłania mnie do wyznań, a to nie "blog" w stylu moim(Ej Dżej aka Miki). Jak płaczemy, to za zmarłym psem, a nie z powodu rozstania, ja się śmiejemy, to z czegoś magicznego, a nie z żartów o Żydach, jak podziwiamy, to najpiękniejsze suknie, a nie to co modne na siłę...c.d.n.