
Jestem osoba, ktora umie chorowac na zawolanie, ale odkad obiecalam sobie(noworoczne postanowienie),ze nie choruje i korzystam z zycia, chorowac nie chce. Jednak pogoda wystawia mnie na ciezka probe. Czy odwieszenie plaszcza oraz mojej krotkiej kurteczki pomoze? Dzis wybralam sie w cieplej, dlugiej kurtce. Niestety zmoklam. Mimo tego, ze mialam parasol, wlosy byly mokre i potargane. Nie wiedziec czemu o 9tej rano mnie to nie interesowalo. Ciagle jestem senna. Sklada sie na to moje pozne chodzenie spac, ale tez niskie cisnienie. Kawe pije z milosci do niej, ale niestety przestala mnie pobudzac. Mysle, ze na dzien dzisiejszy dobrym "pobudzaczem" by byl...jakis kochajacy mezczyzna. Wymagania sa zbyt wielkie, wiec przez najblizsze dni...miesiace...bede senna...Fakt, mam czasem ochote zapasc w dlugi sen i obudzic sie dopiero wtedy, kiedy bede juz szanowana dziennikarka z dogiem arlekinem i malym grzywaczem chinskim na swoich wlosciach. Ale gdybym zapadla w sen moglabym przegapic swoja szanse na milosc, a taka moze przydarzyc sie tylko raz...Pocieszaja mnie zawsze slowa starszych ode mnie:"masz jeszcze czas,duzo czasu". No wlasnie, komu spieszy sie do malzenstwa i dodatkowych obowiazkow i zobowiazan? Narazie ciesze sie soba w sukni slubnej w moich snach. To piekna suknia.

Piękną suknie na razie włóż do szafy. Niech czeka. Życie przelatuje szybko, zwłaszcza te lata, które warto przeżyć, więc korzystaj z tych lat młodości, póki możesz ;)
OdpowiedzUsuń