wtorek, 17 marca 2009

...a znasz ich wszystkich?


Ten post chce zadedykowac wszystkim facetom, ktorzy mnie uksztaltowali w jakis sposob. A dokladnie, nauczyli mnie jak uchronic sie przed dostaniem w dupe, ale tez jak uchronic sie przed miloscia. Czasem sobie mysle, ze chcialabym poczuc mocny bol brzucha wywolany ekscytacja po wymianie spojrzen z jakims przystojniakiem. Mowie o tym bolu, ktory jest idiotycznie nazywany"motylkami w brzuchu". Nie uwazam sie za super laske,ktora jest pozeraczem meskich serc, acz w zyciu zostalam tak nazwana niezliczona ilosc razy. Ale mam jakies doswiadczenie z mezczyznami. Sa tacy...malo skomplikowani, ze az prosci, ale bez urazy. Nie chodzi mi o to, zeby mezczyzna, ktory zainteresuje sie tym "blogiem" pomyslal, ze trafil na kolejna sfrustrowana feministke, ktora pcha sie w spodnie. Ale sami wiecie Panowie, ze instrukcja obslugi do kobiety zajelaby wiecej stron niz Wasza...Wszystkie kobiety sa rozne od siebie. Za to kocham kobiety i dzieki temu ciesze sie, ze jestem jedna z nich. W swoim zyciu bylam z naprawde pieknymi mezczyznami, za ktorymi kobiety wodzily wzrokiem na tyle bezczelnie, ze za chwile wpadaly w sciane, a ja ukradkiem sie smialam. Bylam z siebie zadowolona, ze byli tak zapatrzeni we mnie. One krecily przed nimi tyleczkiem zlane potem, ktory pojawil sie nawet na twarzy, bo tak bardzo usilowaly zwrocic na siebie uwage, a oni NIC! Wtedy bylam zla na kobiety. Jakim prawem kreci tym chudym tylkiem patrzac na mnie z zawiscia?! Kolejny typ facetow, z ktorym mialam do czynienia, to seksowni brzydale...Wiecie dziewczeta o czym mowie! To taki typ, na ktorego patrzysz i zastanawiasz sie jaka czesc mozgu przestala dzialac, ze podoba Ci sie taki brzydal! To pytanie pojawia sie dosyc czesto, kiedy zwiazesz sie z brzydalem, po typie pierwszym-laleczce. Jednak musze przyznac,ze brzydale sa takimi samymi narcyzami jak ci piekni. Hm...jaki z tego wniosek?Jeden: po co masz byc z brzydalem, skoro wszyscy sa tacy sami, wiec lepiej miec chociaz jakas rekompensate w postaci slicznego faceta?! Dzis,dumna z wyciagnietego z doswiadczen wniosku,podzielilam sie nim z moimi ulubionymi kolezankami ze studiow Margota i Panna M. Siedzialysmy (na cholernie tuczacym i niezdrowym zarciu) w Mcdonalds i zajadajac kolejna frytke, czekalam na potwierdzenie moich slow. Dodalam jeszcze na koniec wywodu,ze WSZYSCY SA TACY SAMI, kiedy nagle Margota powiedziala:"A znasz wszystkich?"To bylo tak...madre,ze zakaszlalam i udalam, ze niczego nie slyszalam...Jestem osoba, ktora zwraca uwage na szczegoly. Margota pewnie nawet nie pamieta, ze to powiedziala, a ja nie moge przestac o tym myslec. No i o tym jak mocno boli mnie brzuch po zakreconych frytkach...Dzieki tym slowom, ktore w oczach dziewczyn zostaly zbagatelizowane, znowu zaczelam wierzyc w milosc i w to, ze nie znam ICH wszystkich. C.D.N.

2 komentarze:

  1. brzuch boli po zakreconych frytkach, czy moze po przywróconej wierze w miłość? To co powiedziała Margota jest dowodem na to, że w życiu największą rolę odgrywają detale, szczególiki. I tylko ludzie inteligentni zwracają na to uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. wszystko co niezdrowe jest dobre
    i mialo byc to odnosnie makdonalda, ale jakby sie dluzej zastanowic to nie tylko do tego mozna ta zlota mysl odniesc
    zycze motylkow jeszcze!

    OdpowiedzUsuń