
Ten post chce zadedykowac wszystkim facetom, ktorzy mnie uksztaltowali w jakis sposob. A dokladnie, nauczyli mnie jak uchronic sie przed dostaniem w dupe, ale tez jak uchronic sie przed miloscia. Czasem sobie mysle, ze chcialabym poczuc mocny bol brzucha wywolany ekscytacja po wymianie spojrzen z jakims przystojniakiem. Mowie o tym bolu, ktory jest idiotycznie nazywany"motylkami w brzuchu". Nie uwazam sie za super laske,ktora jest pozeraczem meskich serc, acz w zyciu zostalam tak nazwana niezliczona ilosc razy. Ale mam jakies doswiadczenie z mezczyznami. Sa tacy...malo skomplikowani, ze az prosci, ale bez urazy. Nie chodzi mi o to, zeby mezczyzna, ktory zainteresuje sie tym "blogiem" pomyslal, ze trafil na kolejna sfrustrowana feministke, ktora pcha sie w spodnie. Ale sami wiecie Panowie, ze instrukcja obslugi do kobiety zajelaby wiecej stron niz Wasza...Wszystkie kobiety sa rozne od siebie. Za to kocham kobiety i dzieki temu ciesze sie, ze jestem jedna z nich. W swoim zyciu bylam z naprawde pieknymi mezczyznami, za ktorymi kobiety wodzily wzrokiem na tyle bezczelnie, ze za chwile wpadaly w sciane, a ja ukradkiem sie smialam. Bylam z siebie zadowolona, ze byli tak zapatrzeni we mnie. One krecily przed nimi tyleczkiem zlane potem, ktory pojawil sie nawet na twarzy, bo tak bardzo usilowaly zwrocic na siebie uwage, a oni NIC! Wtedy bylam zla na kobiety. Jakim prawem kreci tym chudym tylkiem patrzac na mnie z zawiscia?! Kolejny typ facetow, z ktorym mialam do czynienia, to seksowni brzydale...Wiecie dziewczeta o czym mowie! To taki typ, na ktorego patrzysz i zastanawiasz sie jaka czesc mozgu przestala dzialac, ze podoba Ci sie taki brzydal! To pytanie pojawia sie dosyc czesto, kiedy zwiazesz sie z brzydalem, po typie pierwszym-laleczce. Jednak musze przyznac,ze brzydale sa takimi samymi narcyzami jak ci piekni. Hm...jaki z tego wniosek?Jeden: po co masz byc z brzydalem, skoro wszyscy sa tacy sami, wiec lepiej miec chociaz jakas rekompensate w postaci slicznego faceta?! Dzis,dumna z wyciagnietego z doswiadczen wniosku,podzielilam sie nim z moimi ulubionymi kolezankami ze studiow Margota i Panna M. Siedzialysmy (na cholernie tuczacym i niezdrowym zarciu) w Mcdonalds i zajadajac kolejna frytke, czekalam na potwierdzenie moich slow. Dodalam jeszcze na koniec wywodu,ze WSZYSCY SA TACY SAMI, kiedy nagle Margota powiedziala:"A znasz wszystkich?"To bylo tak...madre,ze zakaszlalam i udalam, ze niczego nie slyszalam...Jestem osoba, ktora zwraca uwage na szczegoly. Margota pewnie nawet nie pamieta, ze to powiedziala, a ja nie moge przestac o tym myslec. No i o tym jak mocno boli mnie brzuch po zakreconych frytkach...Dzieki tym slowom, ktore w oczach dziewczyn zostaly zbagatelizowane, znowu zaczelam wierzyc w milosc i w to, ze nie znam ICH wszystkich. C.D.N.

brzuch boli po zakreconych frytkach, czy moze po przywróconej wierze w miłość? To co powiedziała Margota jest dowodem na to, że w życiu największą rolę odgrywają detale, szczególiki. I tylko ludzie inteligentni zwracają na to uwagę.
OdpowiedzUsuńwszystko co niezdrowe jest dobre
OdpowiedzUsuńi mialo byc to odnosnie makdonalda, ale jakby sie dluzej zastanowic to nie tylko do tego mozna ta zlota mysl odniesc
zycze motylkow jeszcze!