sobota, 27 marca 2010

"Żegnaj sentymentalna klucho"


Sentyment czasem był dla mnie czymś problematycznym. Kiedy wiedziałam, że powinnam się go wyzbyć i myśleć racjonalnie, nie potrafiłam. W mojej głowie kłębiły się wspomnienia, które mimo tego, że były cudowne nie dawały mi spokoju i chciałam je wymazać. Gdy obudziłam się pewnego dnia i wszystko wydawało się piękne i łatwe, zaczęłam się nad tym zastanawiać. Doszłam do wniosku, że niepotrzebnie chciałam pozbyć się wspomnień. A sentyment podsyca ważność tych wspomnień. Jeśli było cudownie, jeśli byłam na tamtą chwilę szczęśliwa i spełniona, to dlaczego mam z takiej wartości rezygnować. Poza tym jako osoba, która uważa, że nie ma żadnej rzeczy na świecie, którą można zgeneralizować, podzieliłam SENTYMENT na dwa odrębne rodzaje. Na ten, który mną miota i nie pozwala się pozbierać, i na ten, który ma zapach karmelowych cukierków. Zapach karmelowych cukierków to Libelta. Tam spędziłam większą część mojego dzieciństwa. Tam siedziałam na drewnianym krześle pod bajecznym drzewem w ogrodzie. Tam znałam wszystkich Sąsiadów, którzy byli dla mnie autorytetem. Tam nauczyłam się cieszyć z życia i w ogóle nauczyłam się życia. Małe koty, ogromne tajemnicze ogrody, karmelowe cukierki, pachnąca pościel, matrioszki i kolorowe koce. Jako jedna z nielicznych dziewczynek nigdy nie chciałam dorastać. Widząc jak zabiegani dorośli nie dostrzegają tego co ja, nie cieszą się z widoku pierwszego motyla, gdy zaczyna się wiosna. O wielu poważnych problemach nie miałam pojęcia i to było niesamowite. Idealny świat, a w nim ja. Teraz, kiedy jestem na Libelta, nadal czuję zapach karmelu, ale już tylko sentymentalnie. Piękne bramy zostały zamienione na nowoczesne, ohydne blaszane drzwi, z okien nie słyszę już fascynującej Violetty Villas. Kiedy byłam na pożegnaniu(tak nazywam pogrzeb), wiedziałam, że wraz z Sąsiadką, która częstowała mnie karmelkami umarło wszystko co było dla mnie najważniejsze. Wraz z ostatnią łzą, wiedziałam, że już nigdy nie będzie tak samo. Wartości się zmieniły, a ja, jakby wyrwana z lat 60tych nie daję sobie z nimi czasem rady. I tylko jedno daje mi siłę- czystość moralna i umiejętność radowania się, gdy poczuję zapach, którego nikt nie czuje. Sentymentalny zapach karmelowego cukierka i drewnianej matrioszki.

wtorek, 23 marca 2010

Zapach Kobiety


Nie słowo "miłość", "młodość" czy "radość" są najpiękniejsze, lecz słowo "kobieta". Brzmi lekko i subtelnie, ale też ma ukryte w sobie seksapil i siłę. Tak właśnie postrzegam kobietę: powinna być delikatna i zmysłowa, ale nie słaba i poddańcza. Powinna iść na kompromisy, ale mieć swoje zdanie. Powinna być seksowna, ale nie wulgarna. Kiedy Kayah, która jest moją miłością od lat młodzieńczych wyśpiewała magiczne słowa: WSZYTKIE JESTEŚMY PODOBNE W TYM, ŻE SIĘ RÓŻNIMY, wiedziałam, że na tym właśnie polega wyjątkowość kobiet. Nie ma drugiej Kayah, nie ma drugiej Audrey Hepburn, nie ma drugiej Carine Roitfeld, ani drugiej Miki Owl. Nie jestem feministką, po prostu doceniam cud jakim jest ONA-KOBIETA.

niedziela, 7 marca 2010

Marzenia


Mam wiele marzeń, których spełnienie byłoby czymś magicznym i nieoczywistym. Marzę by zobaczyć Dubaj, marzę by zwiedzić Paryż, marzę by choć chwilę zamieszkać w Barcelonie. Marzę o cudownej pikowanej Chanel 2.55. Marzę by pracować dla polskiego magazynu mody. Marzę by moja rodzina była zdrowa i szczęśliwa każdego dnia. Marzę by zawsze być niezależną finansowo i emocjonalnie. Marzę o grzywaczu chińskim. Marzę o tym by zbudować piękne schronisko dla zwierząt. Marzę o obcowaniu z tygrysami, z którymi się utożsamiam. Marzę o mężczyźnie, który będzie kochał mnie tak mocno jak ja jego. Marzę o zaśpiewaniu dla dużej publiczności. Marzę o życiu w świecie mody. Marzę o mieszkaniu w Warszawie. Marzę o nowej płycie Noviki. Marzę by moje marzenia się spełniały. Mam ogromną nadzieję, że wszystkie się ziszczą. Nie dzielę już marzeń na te, które uważam za realne do spełnienia i te, których spełnienia mogę się nie doczekać. Nie chcę się ograniczać. Jestem zadowolona, że dużo marzeń się spełniło, a mam ich jeszcze tak wiele...