Czy jest coś takiego jak samotność z wyboru? Przez długi okres uważałam, że tak. Obraziłam się na wszystkich mężczyzn. Potem pomyślałam, że nie powinnam i dałam szansę facetowi, który okazał się nieudacznikiem życiowym. Mówił, że mnie kocha, a nie umiał tego udowodnić. Wybrałam więc samotność, gdyż setny raz słowa nie pokrywały się z czynami. Życie w obcisłej sukience bardzo mi pasuje. Wzrok mężczyzn i ja mogąca tak wiele. A jedyne ograniczenie, to moje zasady moralne. Nic nieznaczące pocałunki, niemoralne propozycje, które odrzucam, a później zastanawiam się jakby to było. Rośnie moja pewność siebie. I tak wiele dni, tygodni, miesięcy… Aż do teraz, gdzie akceptując siebie zastanawiam się co mam ze sobą zrobić, gdy przyjaciele są nieobecni. Co mam robić, kiedy poczuję, że moja samotność już nie jest z wyboru. Chcę czuć zapach tego jedynego na mojej czerwonej sukience. Chcę być szczęśliwą dzięki niemu. Chcę spełnić jego fantazje wiedząc, że to nic złego. Być pewną, że jestem jego ukochaną kobietą, którą pożąda i uwielbia z nią rozmawiać. Chcę być dla niego piękna i mądra jednocześnie. Wiem, że samotność to nie mój wybór, ale moim wyborem jest to, że na takiego zaczekam…
wtorek, 4 maja 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Ja jestem skarbie. I chociaz to co teraz napisze pewnie kojarzy sie z niskobudzetowa komedia romatyczna ale... bede juz zawsze.
OdpowiedzUsuńI lepiej zaczekać niż wystawiać się na kolejne poniżenia i nadszarpnięcia tak kruchego już z natury zaufania, na rzecz kolejnego 'byle kogo' - nie warto. Tylko jak rozpoznać, który to...?
OdpowiedzUsuńDwa pytanka: Czy nieudacznik nie może kochać? Co to znaczy "...nie umiał tego udowodnić"-na czym taki dowód miałby polegać? ;)
OdpowiedzUsuńto jest mój blog,na którym piszę o tym co aktualnie czuję, co mnie aktualnie inspiruje i ciekawi. Nie zawsze jest tak samo. Człowiek zmienia się wraz ze zmieniającymi się sytuacjami życiowymi i relacjami. Ale nie jest to blog, na którym odpowiadam na pytania. Są to moje intymne inspiracje, z którymi nie każę nikomu się zgadzać.
OdpowiedzUsuń